Góry Tatry Turnie Jaskinie Doliny Warmia i Mazury Kaszuby Kaukaz Relacje z podróży wycieczki szlaki rowerowe Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego piesze wędrówki zdjęcia i opisy przejść tras. Obieżyświat globtroter Angrywaldeuszek

Azja Gruzja Kaukaz

Gruzja - od Tbilisi przez Kazbek do Batumi

Gruzja_Tblilisi_Kazbek_40.JPG

W Tbilisi lądujemy późnym wieczorem. Po odebraniu plecaków z odprawy wszyscy zauważamy pewne braki w wyposażeniu. Komuś „zaginęły” przypięte na zewnątrz karabińczyki, to breloczki, kubek. Autobusy z lotniska kursują niezbyt często o tej porze, więc wybieramy taksówkę. Kierowca pędzi jakby wiózł rodzącą żonę do szpitala. Co chwilę modli się i mamrocze krótką formułę. Czyżby i on, znając delikatnie mówiąc kiepski stan auta, obawiał się że możemy nie dojechać w jednym kawałku… Okazuje się, że pobożny taksówkarz modli się widząc świątynie.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_8.JPG

Dojeżdżamy do blokowiska na obrzeżach Tbilisi. Widok splątanych kabli energetycznych, skruszonego betonu, rozwalonych śmietników nie wzbudza, jak się później okazało niesłusznie, mojego zaufania. Może jednak prześpimy się w hotelu - sugeruję po kolejnym nieodebranym telefonie od właścicielki udostępnionego mieszkania… W końcu nawiązujemy kontakt.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_3.JPG

Mieszkanka betonowego wieżowca wita nas w dużym lokum. Na miejscu okazuje się, że nie jesteśmy jedynymi Polakami korzystającymi z dobrodziejstwa bezpłatnego noclegu w ramach popularnego serwisu dla odważnych włóczykijów. Mimo, iż korzystałem z tej możliwości to mam mieszane odczucia. Tu wszystko było ok. zostaliśmy ugoszczeni, nakarmieni w zasadzie tylko za drobne pamiątki z kraju. Warunki były dobre, coś jak hotel z lat 70tych. Nie jest to polecany sposób podróżowania dla osób ceniących pewność, komfort i spokój. Nigdy do końca nie wiesz kim jest właściciel, czy udostępniający mieszkanie i kto będzie spał za ścianą, lub koło Ciebie…Gruzja_Tblilisi_Kazbek_25.JPG

Rano zwiedzamy stolicę. Gruzja_Tblilisi_Kazbek_5.JPGBudynki ministerstw i urzędów, liczne pomniki itp.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_7.JPGGruzja_Tblilisi_Kazbek_6.JPGGruzja_Tblilisi_Kazbek_11.JPG Gruzini chętnie pomagają turystom, co nie dziwi bo ci zawsze sypną groszem… Gruzja_Tblilisi_Kazbek_10.JPGW większych miastach można porozumieć się po angielsku, rosyjski nie zawsze jest mile widziany i niektórzy odwracają się słysząc tą mowę. Nie ma się co dziwić. Gruzja_Tblilisi_Kazbek_9.JPGWszystko staje się jasne, gdy zagłębimy się w stosunki polityczne Gruzji z dużym sąsiadem.

Ze stolicy udajemy się popularną marszrutkąGruzja_Tblilisi_Kazbek_46.JPG (busem zabierającym chyba nieskończoną ilość osób i bagażu) w kierunku Osetii południowej do regionu Chewi. Naszym celem jest święty szczyt Gruzinów Kazbek. Gruzja_Tblilisi_Kazbek_39.JPGO schronienie we wiosce u podnóży góry nie trzeba się zbytnio martwić. Turyści wyróżniają się z otoczenia i zaraz po wyjściu z marszrutki są zapraszani przez gościnnych mieszkańców na nocleg.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_15.JPG

Mniej potrzebne rzeczy zostawiamy u właścicieli domu. Wyruszamy! Nie ma tu szlaków w znanych chociażby z Tatr.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_14.JPG Gdzieś za zabudowaniami jest tablica informacyjna, a dalej idzie się po pasterskich dróżkach. Gruzja_Tblilisi_Kazbek_13.JPGA jeśli idziemy na szczyt to musimy kierować się w górę, proste ;) Docieramy do świątyni Cminda Sameba (Tsamida Sameba). Gruzja_Tblilisi_Kazbek_17.JPGNa miejscu, jak i w całej Gruzji obowiązują ścisłe zasady dotyczące stroju (musi zakrywać ciało). Gruzja_Tblilisi_Kazbek_18.JPGKilka godzin marszu od tego malowniczego miejsca rozbijamy obóz. Rano meldujemy się u podnóża lodowca – jedynej drogi do położonego wyżej schroniska. Nie chcąc dzielić losu dwóch księży z kraju nad Wisłą wracamy z tego miejsca do wioski.

Gruzja_Tblilisi_Kazbek_24.JPGKorzystając z lokalnych busów jedziemy do regionu Meschetia. Tu warto zobaczyć tzw. skalne miasto Wardzia, gdzie do tej pory żyją mnisi.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_43.JPG

Ściśnięci niczym śledzie w puszce marszrutką, a dalej już policyjnym wozem terenowym przemieszczamy się do Swanetii. Czy popełniliśmy po drodze jakieś przestępstwo??? Nie! Spóźniliśmy się na odjazd do docelowego miasta i pomoc, za odpowiednią opłatą, zaoferował nam lokalny policjant. 

Gruzja_Tblilisi_Kazbek_44.JPG

Jak widzicie taki turysta w Gruzji to ma dobrze! Gdzie indziej moglibyśmy dostać mandat za podejrzane włóczenie się po mieście…  Terenówką mkniemy po krętych, górskich drogach. Przed każdym zakrętem słyszę klakson – tak kierowcy informują się o dostępności przeciwległego pasa drogi. Pan posterunkowy chyba chce osiągnąć prędkość światła. Na zakrętach piszczą zdzierane opony, jak dobrze pójdzie cofniemy się w czasie ;) Wtedy to nie było śmieszne… Co więcej ów policjant co chwilę gasił pragnienie 12% orientalnym piwem!

Jakimś cudem cali wychodzimy z radiowozu. Warto było! Gruzja_Tblilisi_Kazbek_29.JPGW miejscowości współistnieją dwa światy – nowoczesny (nowe budynki, chodniki itp.) i miniony (świnie i kozy dalej chodzą niczym psy po ulicy).Gruzja_Tblilisi_Kazbek_42.JPG Na centralnym placu w parku rozwieszono hamaki dla mieszkańców. O dziwo nikt ich nie zniszczył, ani nie ukradł. Wisiały tam nienaruszone przez cały nasz pobyt… Ciekawe ile dni, a może godzin wisiałyby w naszym europejskim, cywilizowanym kraju???Gruzja_Tblilisi_Kazbek_21.JPG

Wozem patrolowym, a także pieszo zwiedzamy: Gruzja_Tblilisi_Kazbek_30.JPGwioskę baszt Uszguli (podobno śnieg tak zasypywał okolicę że wyjść można było tylko przez te osobliwe kominy); Gruzja_Tblilisi_Kazbek_31.JPGoraz wspaniały rejon Wiedźmy alpinizmu – szczytu Uszba.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_26.JPGPodobno alpiniści nieznający warunków na „Matterhornie Kaukazu” są dosłownie wyrywani z zabezpieczeń przez porywisty wiatr.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_27.JPG

Korzystając z różnych środków transportu, aby odetchnąć od srogich masywów górskich udajemy się w rejon, Gruzja_Tblilisi_Kazbek_36.JPGktórego stolicą jest portowe miasto Batumi. Gruzja_Tblilisi_Kazbek_32.JPGAdżaria to obszar dla innej kategorii turystów. Gruzja_Tblilisi_Kazbek_34.JPGPełno tu drogich hoteli i restauracji.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_47.JPG Gruzja_Tblilisi_Kazbek_35.JPGWarto zostać do wieczora, aby zobaczyć koncert tańczących fontann.Gruzja_Tblilisi_Kazbek_48.JPG

Do stolicy wracamy pociągiem. Ten odcinek podróży to osobna przygoda… Wagony sypialne to jeden niekończący się korytarz z ciągiem łóżek. Dobry sposób na bliską integrację współpasażerów podczas długiej trasy przez kraj ;)

Zamykamy koło śpiąc u serdecznej Gruzinki z blokowiska. Gruzja_Tblilisi_Kazbek_2.jpgSamozwańczy Tamada – nasz rodak korzystający z noclegu, wznosi toast za podróżników. Rano wylatujemy. 

Gruzja_Tblilisi_Kazbek_28.JPG

Zainteresowała Cię nasza relacja, podobają Ci się zdjęcia, szukasz odpowiedniego szlaku… 
Polub nasz fanpage, a nie ominą Cię aktualne relacje, zdjęcia i porady!

 

* NaTatry* GóryIludzie* Photobucket Photobucket

Created with flickr slideshow.
Free counters! Free counters! Zadaj pytanie on-line Napisz do nas... Wyślij (function() { var s = document.createElement('script'); s.type = 'text/javascript'; s.async = true; s.id = 'gg-widget-script'; s.src = '//widget.gg.pl/resources/js/widget.js'; var ss = document.getElementsByTagName('script')[0]; ss.parentNode.insertBefore(s, ss); })();
var a2a_config = a2a_config || {}; a2a_config.linkurl = "angrytravel.bloog.pl";
Katalog-blogow.pl
zBLOGowani.pl